Gdy najdzie człowieka ochota na burgera...

Domowe bułki do burgerów

Ostatnio piekę chleb. Ale ciągle dochodzę do wprawy, więc dziś będzie o bułkach. Nie jemy bułek za często. Biała mąka oczyszczona ze wszelkich dobroczynnych składników nie wzbudza we mnie entuzjazmu (chociaż apetyt i ślinotok owszem). Rozsądek wygrywa. W dodatku nie jestem fanką burgerów, a najbardziej znaną restaurację na M (nazwanie podrzędnego baru restauracją nadal uważam za przesadę) omijam szerokim łukiem. Jadłam raz, cały jeden raz burgera z restauracji na M i źle to wspominam. Czułam się jakbym jadła trociny w bułce namoczonej w cytrynowym płynie do podłogi. Nie smakowało mi i już. 

Ale mam w domu nałogowego zjadacza burgerów (przez większość czasu i z mojego powodu – na odwyku), który pewnego dnia zaserwował mi własnoręcznie zrobionego burgera – z dobrej wołowiny, z naturalnymi składnikami itd. I muszę przyznać, że to był przełom, dzięki któremu dziś już nie wzdrygam się na myśl o burgerach. A to dlatego, że był pyszny, soczysty, smakował mięsem, a nie trocinami. Stwierdziłam więc, że ja też spróbuję. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym burgerów nie zrobiła po swojemu, ale o tym w następnym wpisie. Dziś o bułkach – skoro mam już zgrzeszyć jedząc bułkę, to niech ona będzie pachnąca, świeża, domowa i w 100% naturalna. Oto i przepis.

 bułki do burgerów

 

Przepis na Domowe bułki do burgerów

Składniki:

  • 650 g mąki pszennej (+ ok. 150 do podsypywania ciasta)
  • 200 g masła
  • 400 ml mleka (to, ile go dodamy, zależy od konsystencji ciasta)
  • 50 g drożdży
  • 3 łyżeczki cukru
  • 7 żółtek
  • sezam
  • 1,5 łyżeczki soli 

Sposób przygotowania:

1. Zaczynamy od wyjęcia jajek z lodówki – zdecydowanie lepiej, jeśli będą miały temperaturę pokojową. Podobnie masło – musi być bardzo miękkie. Robimy zaczyn: mleko podgrzewamy (ma być ciepłe, ale nie gorące), rozpuszczamy w nim cukier, odlewamy ok. 1 szklanki i rozpuszczamy w niej drożdże oraz łyżeczkę mąki. Powstały zaczyn odstawiamy na bok do wyrośnięcia (wystarczy jak zaczyn podwoi swoją objętość, co nie powinno zająć więcej niż 10 – 15 minut).

2. Do miski przesiewamy mąkę z solą (zostawiamy ok 150 g mąki do podsypywania), dodajemy do niej 6 żółtek (1 żółtko zostawiamy do posmarowania bułek), cały zaczyn, masło i mieszamy, co chwilę dolewając (w miarę potrzeb) pozostałe mleko. Dolewamy go tyle, żeby udało nam się wyrobić gładkie i zwarte ciasto. Ciasto dokładnie wyrabiamy (najpierw w misce, potem na omączonym blacie) przez kilka minut. Podsypujemy je dość obficie mąką (tu prawdopodobnie zużyjemy pozostałe 150 g mąki).

3. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 40 – 60 minut do wyrośnięcia. Formujemy z niego bułki (do burgerów najlepsze będą szerokie, lekko spłaszczone) i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejne 40 – 60 minut. Po wyrośnięciu smarujemy wierzch roztrzepanym żółtkiem (można dolać do niego mleka) i posypujemy sezamem. Pieczemy ok. 25 minut (lub dłużej jeśli lubicie mocno przyrumienione) w 180 stopniach.

 

Smacznego!

domowe bułki do burgerów

 

PORADY DO PRZEPISU (kliknij na +):
1. Mam słabość do bladego pieczywa i właśnie takie są moje bułki, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście potrzymali je w piekarniku dłużej i przyrumienili wierzch.

2. Jeśli planujecie zrobić burgery, dobrze jest upiec bułki dzień wcześniej – mniej się napracujecie ostatniego dnia, a bułki i tak będą miękkie, bo do burgerów przecież trzeba je podpiec (lub grillować).



Komentarze(1)
Zostaw komentarz

Imię (wymagane)

Strona www