Obiad na słodko, czyli pyszne knedle ze śliwkami

Knedle ze śliwkami


Ślinotok na widok śliwek skłonił mnie do ulepienia knedli. Najlepsze jest to, że chociaż doskonale wiem, jak je zrobić, to z lenistwa nigdy nie robiłam ich sama. Aż do dziś. Wyszły przepyszne. Absolutnie wspaniałe. Co prawda nie pomyślałam o tym, żeby ziemniaki ugotować dzień wcześniej, więc ciasto mi się trochę kleiło (nie poczekałam aż ziemniaki całkowicie wystygną), ale mimo to poszło dość sprawnie. Po 30 minutach miałam 40 oblepionych ciastem śliwek.
Wiem, że przepisów na ciasto do knedli jest mnóstwo: z ziemniakami, bez ziemniaków, z twarogiem, bez twarogu itd. Moja wersja zawiera oba składniki. 

 

Przepis na knedle ze śliwkami

Składniki:

  • śliwki (zużyłam 41 sztuk)
  • 0,5 kg ziemniaków
  • 0,5 kg twarogu tłustego
  • 2 jajka
  • 1-2 szkl. mąki pszennej (o odpowiedniej ilości przeczytaj poniżej – w poradach)
  • 0,5 szkl. mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)
  • cukier
  • cynamon
  • jogurt/śmietana/bułka tarta na maśle (do podania – tak jak lubicie)

Sposób przygotowania:

1. Ziemniaki i twaróg mielimy w maszynce. Nie macie maszynki? Żaden problem. Ja też nie mam. Użyłam za to zwykłego tłuczka do ziemniaków. Utłukłam nim i ziemniaki, i twaróg. I wyszło świetnie. Do przemielonych lub utłuczonych ziemniaków z twarogiem dodajemy resztę składników. Wyrabiamy ciasto.

2. Ze śliwek wyjmujemy pestki. Posypujemy delikatnie cynamonem i cukrem. Jeśli śliwki są bardzo słodkie, możemy ten cukier pominąć.

3. Od ciasta odrywamy mały jego fragment, formujemy kulkę, spłaszczamy, wkładamy w środek złożoną śliwkę, oklejamy dokładnie z każdej strony ciastem, formujemy okrągłego knedla i odkładamy na posypany mąką blat. Knedle wrzucamy do wrzącej, osolonej wody. Od wypłynięcia gotujemy jakieś 3-5 minut. Podajemy gorące z ulubionymi dodatkami (u nas był to gęsty jogurt, odrobina cukru i duuużo cynamonu).

Smacznego!


 

PORADY DO PRZEPISU (kliknij na +):
1. Jak to jest z tą mąką? A no tak, że trzeba dać jej tyle, żeby ciasto za bardzo się nie kleiło. Czyli na oko. A ciasto klei się za bardzo wtedy, gdy nie pozwoli nam za żadne skarby ulepić knedla. Pamiętajcie, że konsystencja ciasta, a co za tym idzie – ilość mąki, jaką należy dodać, zależy od jakości ziemniaków (na co mamy raczej ograniczony wpływ) i temperatury (czekamy aż ziemniaki całkowicie wystygną!!!)

2. Śliwki wybierajcie takie, od których łatwo odchodzi pestka. Kwaśne śliwki to nie problem, zawsze można je dosłodzić.

3. Odgrzewane knedle to zło. Robią się twarde i gumowate. Najlepiej gotować tyle, ile planujemy zjeść. Reszta do lodówki (tylko jeśli zamierzamy zjeść je tego samego dnia) lub zamrażalnika. Zamrażanie knedli to prosta sprawa. Potrzeba jedynie sporo miejsca – knedle trzeba mrozić ułożone tak, żeby się nie dotykały. Dopiero po upływie 2-3 godzin możemy zamrożone wrzucić do jednego pudełka lub woreczka (nie skleją się wtedy).



Komentarze(1)
  • Avatar

    Monika Lip 27 2013 - 14:17 Odpowiedz

    Knedle są pyszne! Niemal ugotowałam się razem z nimi – UPAŁY!!!!!!!!!! A ja się miałam odchudzać, hahaha ;-)))))

Zostaw komentarz

Imię (wymagane)

Strona www